Imieniny miasta to dzień, w którym powinna nastąpić integracja wszystkich mieszkańców. Były już obchody trwające
cały tydzień. Tegoroczne obchody były skromne, ale spowodowane to było głównie warunkami atmosferycznymi.
Organizatorzy przygotowali dość bogaty program, który miał połączyć obchody Dni Szczecinka, nocy świętojańskiej
i odnowić kontakty z Oławą - miastem, z którym Szczecinek zmierzył się przed szesnastoma laty w telewizyjnym
turnieju miasta. Okazało się, że wszechmocna aura tak pokrzyżowała szyki organizatorom, że zaplanowane zabawy, a
także występy artystyczne oglądali tylko ci szczęśliwcy, którzy poszli do kina Przyjaźń. A popatrzeć i posłuchać
było czego. Oprócz szczecineckich zespołów - wystąpiły zespoły z Oławy, a także specjalnie do uświetnienia Imienin
Miasta sprowadzone grupy ze Szczecina i Gdyni. Gwiazdą wieczoru był Tercet czyli Kwartet - zespół znany z gali
piosenki biesiadnej Zbigniewa Górnego. Z zespołem tym związany był incydent z nagłośnieniem. Akustycy źle
przygotowali nagłośnienie i koncert przerwano, by - po poprawkach - kontynuować go przy ogólnym zadowoleniu
publiczności. Pomimo kiepskiej aury - w ramach Dni Szczecinka rozegrano również mecz piłkarski pomiędzy Wielimiem
Szczecinek i MKS Anna Oława. Po remisie w normalnym czasie - w rzutach karnych zwyciężył Wielim.
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze