Borne Sulinowo ma od minionego czwartku nowego burmistrza. Radni Rady Miasta i Gminy poszli w ślady
swoich kolegów z Białego Boru i odwołali zarząd miasta i gminy razem z burmistrzem. Podobnie jak w
Białym Borze do odwołania wystarczyła zwykła większość głosów.
Wróćmy trochę do historii. 26 kwietnia br. Rada Miasta i Gminy przyjęła sprawozdanie z wykonania budżetu
gminy za rok ubiegły, ale nie udzieliła absolutorium. Podstawowym argumentem było niewykonanie planu
sprzedaży mienia komunalnego i brak nadzoru nad działalnością Zakładu Gospodarki Komunalnej
i Mieszkaniowej, w którym powstały duże zadłużenia. Regionalna Izba Obrachunkowa podtrzymała decyzję Rady
i dziś radni podjęli decyzję o odwołaniu zarządu. Nim do tego doszło burmistrz Jacek Chrzanowski wezwał
radnych do usunięcia naruszenia interesu prawnego jego i mieszkańców gminy. To usunięcie ma polegać na
anulowaniu uchwały o nieudzieleniu absolutorium, gdyż w przeciwnym wypadku sprawa trafi do Naczelnego
Sądu Administracyjnego. Oprócz odczytania wezwania burmistrz starał się obalić zarzuty skierowane
przeciwko niemu i zarządowi. Wyjaśnienia burmistrza, a także jego deklaracje i usprawiedliwienia nie
zrobiły na radnych większego wrażenia i w głosowaniu tajnym stosunkiem głosów 12 do 8 zarząd został
w czwartek odwołany. Po przerwie radni wybrali nowego burmistrza, którym został Józef Tomczak.
Obradom przysłuchiwało się wielu mieszkańców Bornego Sulinowa. Odwołanie zarządu przyjęto w milczeniu,
nie było braw, nie było też okrzyków niezadowolenia. Ale w mieście coraz głośniej mówi się o referendum
w sprawie odwołania całej rady miejskiej.
Być może kością niezgody była osoba tylko samego burmistrza, który ostatnio odniósł kilka spektakularnych
sukcesów - m.in. wgrał konkurs nasz człowiek na urzędzie, jest członkiem zarządu związku miast
polskich, jest członkiem komitetu sterującego w funduszu ISPAR, a obecnie ubiega się o miejsce na
listach wyborczych Platformy Obywatelskiej w wyścigu na Wiejską. Czasem okazuje się, że co za dużo -
to niezdrowo. W przypadku burmistrza Bornego mnogość różnych obowiązków przesłoniła mu problemy gminy.
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze